Amerykanie znów uprzedzają EUROPĘ ?
1 stycznia, 2021Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) stwierdziła w poniedziałek, że finalizuje pierwszą w historii propozycję norm regulujących emisję gazów cieplarnianych z samolotów.
EPA stwierdziła, że jej nowe wymogi dotyczące samolotów wykorzystywanych w lotnictwie komercyjnym i dużych samolotów odrzutowych dla przedsiębiorstw dostosują Stany Zjednoczone do norm międzynarodowych.
W 2016 r. Amerykańska Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) uzgodniła globalne normy emisji z samolotów, skierowane do producentów małych i dużych samolotów, w tym Airbus SE i Boeing Co, które poparły te normy.
Ostateczna zasada „ma zasadnicze znaczenie dla ochrony środowiska i wspierania zrównoważonego rozwoju lotnictwa komercyjnego i gospodarki Stanów Zjednoczonych” – powiedział Boeing w poniedziałek w oświadczeniu.
Krytycy twierdzą, że agencja powinna była zażądać zaostrzenia przepisów dotyczących emisji.
Międzynarodowa doradczyni Funduszu Obrony Środowiska, Annie Petsonk, powiedziała w oświadczeniu, że „zasada „nie robić nic” jest całkowicie niewystarczająca w świetle kryzysu klimatycznego”. Obowiązkiem nadchodzącej administracji Biden-Harris jest szybkie podjęcie działań w celu zaostrzenia tego standardu.”
W lipcu EPA stwierdziła, że proponowane wymagania będą miały zastosowanie do projektów nowego typu od stycznia 2020 r. oraz do samolotów znajdujących się w produkcji lub posiadających zmienione certyfikaty typu od roku 2028.
EPA stwierdziła, że w poniedziałek spodziewa się, że prawie wszystkie samoloty, których to dotyczy, będą spełniać te wymogi w terminie ich wejścia w życie. EPA stwierdziła, że oczekuje, iż „samoloty, które nie są zgodne, zostaną albo zmodyfikowane i ponownie certyfikowane jako zgodne, albo prawdopodobnie przestaną być produkowane przed datą osiągnięcia zgodności produkcyjnej 1 stycznia 2028 r., albo będą ubiegać się o wyłączenia”.
W związku z tym „EPA nie przewiduje redukcji emisji związanych z tymi przepisami dotyczącymi gazów cieplarnianych”. Nie przewiduje ona również zasady, że „spowoduje, iż producenci będą wprowadzać do swoich samolotów usprawnienia techniczne, które w przeciwnym razie nie miałyby miejsca”.
W październiku grupa 11 stanów pod przewodnictwem Kalifornii i Dystryktu Kolumbia wezwała EPA do wzmocnienia standardów pierwszego w historii projektu.
11 stanów i Dystrykt Kolumbia stwierdziły, że wniosek w sprawie EPA „opóźniłby istniejącą technologię o ponad 10 lat i nie spowodowałby żadnej redukcji emisji gazów cieplarnianych w porównaniu z dotychczasowym scenariuszem postępowania”.
Samoloty objęte proponowaną zasadą odpowiadały za 10% wszystkich emisji gazów cieplarnianych w transporcie amerykańskim i 3% całkowitych emisji w USA. Były one największym źródłem emisji gazów cieplarnianych w transporcie niepodlegającym przepisom. Nowe zasady nie mają zastosowania do samolotów wojskowych i wchodzą w życie z chwilą ich formalnego opublikowania w najbliższych dniach.
Administrator EPA Andrew Wheeler powiedział w lipcu, że wniosek opiera się na „tam, gdzie technologia jest dziś … Nie można wyznaczyć standardu, który nie może być spełniony.”
Federalna Administracja Lotnictwa powiedziała, że w poniedziałek spodziewa się opublikować w przyszłym roku proponowany przepis zawierający normę emisji EPA, w tym wymagania dotyczące badań i procedur wyłączenia, które będą stosowane przy certyfikacji nowych samolotów.


