Ostatni Harrier US Marines trafił do muzeum

Ostatni Harrier US Marines trafił do muzeum

12 września, 2026 0 przez michaldybowski

Ostatni egzemplarz samolotu AV-8B Harrier II zbudowany dla Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych zakończył służbę jako eksponat statyczny w National Naval Aviation Museum w Pensacoli na Florydzie. Dla polskiego czytelnika to dobry moment, by wyjaśnić, czym w praktyce jest skrócony start i pionowe lądowanie oraz dlaczego Polska zamówiła F-35A, a nie wersję zdolną do lądowania w miejscu.

Maszyna z numerem 166288

Samolot o numerze seryjnym 166288, noszący kod burtowy WP-18, opuścił zakłady Boeinga we wrześniu 2003 r. i wylatał ponad 5800 godzin w dywizjonie szturmowym VMA-223. Przed przekazaniem do muzeum maszynę zdemilitaryzowano, usuwając wyposażenie specjalne. Fakty te podajemy za publikacją źródłową; redakcja weryfikuje je dodatkowo w materiałach Korpusu Piechoty Morskiej.

Koniec pięćdziesięciu pięciu lat pionowego startu

Korpus wycofał Harriera ze służby liniowej 3 czerwca 2026 r., zamykając historię liczoną od wersji AV-8A przyjętej w 1971 r. Dywizjony dotychczas latające na Harrierach przeszły na F-35B w wersji skróconego startu i pionowego lądowania, a jednostki po samolotach F/A-18 Hornet — na pokładową wersję F-35C. To domknięcie procesu, który w amerykańskim lotnictwie morskim trwał ponad dekadę.

Czym jest STOVL i ile kosztuje

STOVL, czyli skrócony start i pionowe lądowanie, pozwala operować z pokładów okrętów desantowych i z prowizorycznych lądowisk, bez katapulty i liny hamującej. Harrier osiągał to obracanymi dyszami jednego silnika, kierującymi strumień gazów w dół. W F-35B rozwiązanie jest inne: wał odbiera moc z silnika i napędza wentylator umieszczony za kabiną, a dysza główna obraca się w dół.

  • masa i objętość układu STOVL zabierają miejsce na paliwo i uzbrojenie wewnętrzne,
  • zasięg oraz udźwig są mniejsze niż w wersji klasycznej,
  • w zamian otrzymuje się niezależność od długich, utwardzonych dróg startowych.

Ten bilans jest istotą całej rodziny F-35: trzy wersje powstały dlatego, że jednej konstrukcji nie da się jednocześnie zoptymalizować pod lotniskowiec, pokład desantowca i bazę lądową.

Kontekst dla Polski

Polska zamówiła 32 samoloty F-35A, czyli wersję klasycznego startu i lądowania. Wybór jest logiczny: to wariant o największym zasięgu i największym udźwigu wewnętrznym, bo nie musi mieścić wentylatora ani obrotowej dyszy, a Wojsko Polskie nie eksploatuje lotniskowców ani okrętów desantowych z pokładem lotniczym. Wersje B i C nie miałyby u nas zastosowania operacyjnego.

Doświadczenia Korpusu Piechoty Morskiej pozostają jednak dla polskiego lotnictwa interesujące w innym wymiarze — rozproszonego bazowania. Harrier był budowany wokół założenia, że samolot bojowy musi działać także wtedy, gdy stałe lotnisko jest niedostępne. To samo założenie wraca dziś w dyskusji o odporności baz na wschodniej flance, o operowaniu z odcinków dróg publicznych i o mobilnej obsłudze technicznej. Sprzęt się zmienił, problem został ten sam.

Źródła

  • The Aviationist, „Last AV-8B Harrier Built for USMC Retired as Museum Display”, 11.09.2026, theaviationist.com.
  • Dane dotyczące egzemplarza (numer, liczba godzin, dywizjon, data wycofania) podane za publikacją źródłową; potwierdzenie w komunikatach US Marine Corps w toku.

Opracowanie własne redakcji Wylatani.

Fot. Sgt. David Ornelas Baeza, U.S. Marine Corps (domena publiczna) — AV-8B Harrier II dywizjonu VMA-223, maj 2026