Anduril proponuje Polsce drony-skrzydłowe dla F-35 i Apache

Anduril proponuje Polsce drony-skrzydłowe dla F-35 i Apache

9 września, 2026 0 przez michaldybowski

Polska staje się jednym z najważniejszych rynków dla producentów bezzałogowych systemów bojowych. Amerykańska firma Anduril Industries proponuje Siłom Zbrojnym RP dwa autonomiczne statki powietrzne, które miałyby współpracować z najważniejszymi załogowymi platformami lotniczymi zamówionymi przez Polskę: samolotami F-35 i śmigłowcami szturmowymi AH-64E Apache. O ofercie poinformował 9 września 2026 r. serwis Defense News w tekście Jarosława Adamowskiego.

Dwie maszyny, dwa programy

Pierwszą propozycją jest Fury, autonomiczny samolot bojowy. Anduril przedstawia go jako tzw. lojalnego skrzydłowego (loyal wingman) dla F-35. Brian Moran z Anduril określił go w rozmowie z Defense News jako maszynę „skrojoną” do współpracy z F-35 i zwielokrotniającą jego możliwości. W Stanach Zjednoczonych Fury rozwijany jest w programie bezzałogowych samolotów współpracujących (Collaborative Combat Aircraft, CCA). W marcu 2025 r. U.S. Air Force nadały maszynie oznaczenie YFQ-44A.

Drugą propozycją jest Thunder, autonomiczny wiropłat szturmowy, pokazany publicznie w lipcu 2026 r. na Farnborough Airshow. Ma wspierać śmigłowce Apache. Według przedstawiciela firmy taki system byłby dla Polski dodatkowym mnożnikiem siły, szczególnie że kraj będzie musiał wyszkolić wielu nowych pilotów.

Polski F-35 Lightning II na płycie bazy Ebbing ANGB w Arkansas
Polski F-35 w bazie Ebbing ANGB w Arkansas, gdzie szkolą się polscy piloci, 7.01.2026. Fot. U.S. Air Force / Tech. Sgt. Patricia Teare, DVIDS (domena publiczna).

Na jakim etapie są polskie programy

Oferta Anduril trafia w moment intensywnej modernizacji polskiego lotnictwa wojskowego:

  • F-35A Husarz (program Harpia). Polska zamówiła 32 samoloty w ramach umowy podpisanej w styczniu 2020 r. Pierwsze trzy maszyny przyleciały do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku 22 maja 2026 r., a 12 czerwca odbyła się uroczystość ich wprowadzenia do służby. Pod koniec sierpnia do Łasku trafiło pięć kolejnych samolotów, co według komunikatu ministra obrony narodowej zwiększyło liczbę F-35 w kraju do ośmiu. Szkolenie polskich pilotów prowadzone jest m.in. w bazie Ebbing w Arkansas.
  • AH-64E Apache. Polska zamówiła 96 śmigłowców, a dostawy mają rozpocząć się w 2028 r. Po ich realizacji Polska będzie, jak podaje Defense News, drugim największym użytkownikiem Apache na świecie po Stanach Zjednoczonych.

Anduril współpracuje już z Polską Grupą Zbrojeniową przy lokalnym montażu i produkcji pocisku manewrującego Barracuda-500M. Rozmowy o platformach autonomicznych trwają. Firma nie ukrywa ambicji, by Polska została pierwszym europejskim użytkownikiem jej bezzałogowych systemów współpracujących.

Czym jest współpraca załogowo-bezzałogowa

Idea „lojalnego skrzydłowego” opiera się na tym, że jeden załogowy samolot lub śmigłowiec prowadzi jednego albo kilka bezzałogowców. Maszyny autonomiczne mogą wykonywać zadania rozpoznawcze, prowadzić walkę elektroniczną, przenosić dodatkowe uzbrojenie lub wchodzić jako pierwsze w strefy najsilniej bronione. Pilot nie steruje nimi ręcznie, lecz wyznacza im zadania. Zgodnie z deklaracjami producentów i sił zbrojnych decyzje o użyciu uzbrojenia mają pozostawać w rękach człowieka.

Koncepcja zmienia sposób myślenia o sile lotnictwa. Liczy się nie tylko liczba samolotów załogowych, lecz także zdolność do tworzenia „pakietów” maszyn, w których drogi i wyszkolony pilot działa w oparciu o tańsze, łatwiej zastępowalne platformy bezzałogowe.

Co to może oznaczać dla Polski

Z punktu widzenia Sił Powietrznych RP i Wojsk Lądowych kluczowe są cztery kwestie:

  • Szkolenie i ludzie. Nowe platformy wymagają nowych kompetencji: od pilotów dowodzących zespołami maszyn po personel techniczny i specjalistów od systemów autonomicznych.
  • Integracja z F-35 i Apache. Wartość bezzałogowców zależy od bezpiecznej wymiany danych z platformami załogowymi. Kwestie łączności, bezpieczeństwa informacji i zgód producentów będą przesądzać o realnych możliwościach.
  • Przestrzeń powietrzna. Szkolenie i eksploatacja autonomicznych maszyn wojskowych wymaga koordynacji z ruchem cywilnym i odpowiednio wydzielonych stref.
  • Przemysł. Współpraca z PGZ przy Barracudzie pokazuje, że Anduril łączy ofertę z produkcją w Polsce, a to dla zamawiającego zwykle jeden z ważniejszych argumentów.

Należy podkreślić, że mowa o ofercie handlowej producenta. Ministerstwo Obrony Narodowej nie ogłosiło decyzji o zakupie Fury ani Thunder, a o przyszłym kształcie polskiego komponentu bezzałogowego zdecydują analizy wymagań operacyjnych, możliwości budżetowe i konkurencja innych dostawców.

Źródła

Opracowanie własne redakcji Wylatani.